środa, 20 stycznia 2016

Kaczawskie remanenty

Dlaczego remanenty?
Wydobywam zdjęcia, które pozostały w zakamarkach  twardego dysku starego komputera. Zdjęcia, które staram się ocalić od zapomnienia. Niech one nie leżą gdzieś głęboko w szufladzie starego sprzętu, który służył mi wiernie przez piętnaście lat ( 15 = 1/4 kopy = mendel).
Pozostawmy w spokoju dawne, zapomniane już jednostki miary.

Nie tak dawno, Krzysztof pokazał mi bajkowe  tereny w zakamarkach Gór Kaczawskich.
Prowadził mnie nieznanymi mi drogami kaczawskimi, drogami biegnącymi pod górę i zbiegającymi z górki.

Kaczawskie drogi

W Górach Kaczawskich jest wiele uroczych dróg.










Uwielbiam wędrówki krętymi drogami, na których każdy kolejny zakręt odsłania widok odmienny od poprzednio widzianego.

























Kaczawskie łąki

Kaczawskie łąki podobnie jak kaczawskie drogi








charakteryzuje specyficzna uroda



One są jak pełna wdzięku niewiasta
























A  zapach dzikich róż jest niesamowity








Wspaniały bukiet róż, prawda?
Ciekawi mnie, czy ktoś na świecie produkuje perfumy o woni dzikiej róży?

























Motyle- fruwające kwiatki

Osmaganek plamek  Ten motyl wpadł mi w oko w pobliżu Bukowej Góry

























Górówka  zamieszkiwała zbocza Storczykowej Góry
























Przeplatka  Ta pięknisia odwiedzała kwiatki na łące obok Miłka



I jeszcze jedna przeplatka. Ona pozowała mi u podnóża Żmijowca












Motyle nie mogą żyć bez pięknych kwiatków i łąk

Krzyżownica górska i kuklik zwisły









W Kaczawskich jest parę łąk pełnych:

Pełnika europejskiego










Róża kłodzka - tak niektórzy nazywają pełnika










Kosaciec syberyjski  Jego również można spotkać na kaczawskich łąkach.












Urodziwy on jest , prawda?























Dziko rosnący kosaciec syberyjski i pełnik europejski są pod ochroną! 



Storczykowate

Te kwiaty w Górach Kaczawskich to klejnociki.

Buławnik mieczolistny (mieczykolistny)










Podkolan biały
























Podkolan nocą wabi ćmy zapachem wanilii. Laski waniliowe, które używamy jako przyprawy, są strąkami rośliny storczykowatej dziko rosnącej w lasach tropikalnych.
Przy okazji, mam pytanie. Kto z Was ma w kuchni cukier waniliowy? Wszyscy macie?
Chyba nie. To co posiadacie w torebkach to: cukier wanilinowy. Sprawdźcie.

Czosnek niedźwiedzi
























Upsss,.. Zmyłka. Czosnek niedźwiedzi nie jest storczykiem.

Wracamy do storczyków.
Ich uroda tak mnie zachwyciła, że postanowiłem z kilku zdjęć zmontować ich pionowe panoramy (od stóp do głów).

Kukułka bzowa (odmiana purpurowa)








Kukułka bzowa (odmiana kremowa)









Zapach kukułki bzowej przypomina woń dzikiego bzu











































 Jasnota plamista.  A ja, czy nie jestem pięknym kwiatem?








Lecz przykro mi, nie jestem storczykiem.

Ja storczykiem również nie jestem













Ja również nie należę do storczykowatych. Co przypominają Wam moje kwiatki?




Dobrze mówicie. Ja jestem żmijowiec zwyczajny. Powiem Wam w sekrecie, że w rodzinnych stronach Krzysztofa rośnie mój chroniony kuzyn, również wyjątkowej urody, żmijowiec czerwony

Wracamy do storczyków

Buławnik mieczolistny














Oba okazy spotkałem w Górach Kaczawskich



Stoplamek szerokolistny

















Ten egzemplarz rósł sobie na łące obok Siedmicy. W rejonie Sośniaka znajduje sie łąka, na której on również lubi mieszkać.

Storczyk męski















Upolowałem go w w okolicy Czartowskiej Skały.
Pamiętajmy, że storczyki dziko rosnące podlegają ochronie prawnej. Wiele okazałych przedstawicieli tych kwiatów okoliczna ludność przesadzała je do swoich ogródków, lecz tam zginęły, gdyż do życia potrzebują odpowiednich warunków. A tych niegodziwy człowiek im  nie mógł zapewnić.
W ten sposób zostało zniszczonych wiele siedlisk tych wspaniałych kwiatów.

Ja gdy w Górach Kaczawskich spotkam jakiegoś storczyka, to cieszę się  wtedy "jak murzyn blaszką"



3 komentarze:

  1. Och, Janku! Ale mi sprawiłeś niespodziankę! Cudne zdjęcia. Naprawdę, nie kadzę Ci. Dzika róża… jej, jak ja chciałbym zobaczyć kwitnący jej krzew na brzegi kaczawskiej dróżki! Tyleż kwiatów ślicznych, a te łączone w pionie zdjęcia (tak je robiłeś? Napisz o tym.) są super. Tak wyraźne, czyste, no i widać roślinę od czubka do dołu. Chyba nie widziałem nigdy takich zdjęć, a Ty umiesz je robić i nie pokazywałeś?
    Widok z dróżki wydaje się znajomy, ale nie potrafię zlokalizować miejsca. Albo ciągle za mało znam te góry, albo przywykłem do innego ich obrazu, zimowego. Sama dróżka, z kolorowymi roślinami na miedzach, w słońcu, jest po prostu piękna. Iść taką drogą i iść…
    Wiesz, mam obmyślany plan na naszą lutową wędrówkę, mam nadzieję, że widoków nie zabraknie Ci na niej. Dzisiaj jeszcze nie mogę podać terminu, zapewne byłoby to w niedzielę 14, albo 21 lutego. Gdy tylko wyjaśnią się moje prawy (rodzinne wyjazdy), napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza droga prowadzi z Rataja do Myśliborza. Druga droga, to ta sama droga, tylko nieco niżej. Trzecia droga prowadzi z Radzimowic do Mysłowa (na zboczu Księżej Góry). Fotografie kwiatów w pionie robię podobnie jak panoramy w poziomie. Wykonuję kilka zdjęć poszczególnych części kwiatów i później sklejam je w programie Photoshop.
    Krzysztof, teraz wiesz dlaczego szukam łąk ze storczykami.
    (Termin mi odpowiada, też mam sprawy rodzinne)

    OdpowiedzUsuń
  3. Drogę między Radzimowicami a Mysłowem znam nieźle. Na jej zakręcie stoi grupa skał, na mojej mapie oznaczone jako Księży Kamień (ale wiele nazw jest niedokładnie ustalonych), widoki znajome, ale chyba jednak pora roku, ta zieleń wokół, utrudnia mi rozpoznanie.
    Na mnie znacznie większe wrażenie wywarły te zdjęcia, połączenie ich w pionie, niż klasyczna panorama. Udały Ci się te zdjęcia.
    Właśnie skończyłem porządkowanie wczorajszych zdjęć, zaraz wezmę się za opis... Ach, nie: muszę jeszcze godzinkę popracować, mam wybrać model sprężyny gazowej, jak to dziwnie nazywają pewne siłowniki.

    OdpowiedzUsuń