czwartek, 1 września 2016

Wrzesień

Gdy w kalendarzu wrzesień



kłania się już jesień.

Nazwa wrzesień ma etymologię ogólnosłowiańską.
Ukraińcy i Białorusini ten miesiąc nazywają podobnie:
ukr. вересень (veresenʹ)
biał. верасень (vierasień).

U Czechów dziewiąty miesiąc to:  září (podczas rui),
a u Chorwatów brzmi podobnie ; rujan.
We wrześniu rozpoczyna się rykowisko jeleni, czyli gody tych pięknych zwierząt.

Dla Kaszubów wrzesień to séwnik (siewnik) – miesiąc siewów.
Łużyczanie posługują się nazwą požnjenc (pożniewiec) - miesiąc po żniwach.

 W dawnej Polsce wrzesień był nazywany jako pajęcznik lub jesiennik. 

Jaki pierwszy wrzesień, taka będzie jesień.

Chodzi wrzesień po rosie, zbiera grzyby we wrzosie.

Jeżeli wrzesień ciepły i suchy, październik nie oszczędzi pluchy.

Wiele ostu na wrzesie
ń wróży pogodną jesień.

Gdy na św.
Idzi (1 IX) ładnie, śnieg na pewno późno spadnie.

Na św. Idzi, to się w polu tylko bydło i oracza widzi.

Święty Idzi gruszkę na drzewie widzi.

Wielka dla zbo
ża i siewki wygoda, gdy w św. Idzi przyświeca pogoda.

Gdy w Stefana (2 IX) mgły od rana, a od wieczora pogoda
- jesień jabłkom cukru doda.

Słoneczna Izabela (3 IX) całą jesień ciepłem obdziela.

Słoneczna i ciepła Róża (4 IX) ciepłą jesień przedłuża.

Gdy na Wawrzy
ńca (5 IX) orzechy obrodzą, to w zimie mrozy dogodzą.

Św. Wawrzyniec uwija z orzechów wieniec.

Św. Regina (7 IX) gałęzie ugina.

W dzie
ń św. Reginy wabią chłopaków dziewczyny.

Gdy nadchodzi Regina, przyroda mgły rozpina.

W narodzenie Marii (8 IX) pogodnie, tak b
ędzie cztery tygodnie.

Przed Bogarodzic
ą siej żyto przed pszenicą,
a po Bogarodzicy chwyć się pszenicy.

W narodzenie Panny pluta, w zimie zedrzesz buta.


Kiedy Panna si
ę rodzi, już jaskółka odchodzi.

Sergiusz (9 IX) źle służy ludziom w podróży,
gdyż pogodę zmienia według swego chcenia.
 
Na św. Łukasza (10 IX) jest w domu chleb i kasza.

Gdy Prot (11 IX) trzyma dzień ze słońcem
- grzyb rośnie w lesie, w rowie i na łące.

Gdy Jan Chryzostom (13 IX) go
ści słońce, będą pogodne jesienne miesiące.

Na
Święty Krzyż ( Podwyższenie Krzyża św. 14 IX) owce strzyż.

Na Podwyższenie Świętego Krzyża jesień się przybliża.

Ostre wiatry w Bernarda (14 IX) - jesień będzie słotna, a zima śnieżna i twarda.

Gdy słonecznie w Nikodema (15 IX) - przez dni siedem deszczu nie ma.

Gdy się Korneliusz (16 IX) chmurami rozdyma, będzie sucha i ostra zima.

Na świętego Teodora (19 IX) zapełniona komora.

Święty Mateusz (ewangelista 21 IX) dodaje chłodu i raz ostatni podbiera miodu.

Święty Mateusz chmiel z tyczek odziera i też miód z barci podbiera.

Pogoda na
św. Mateusza cztery niedziele się nie rusza.

Na
św. Mateusza dostanie kapusta kapelusza.

Na Mateusza s
łońce grzeje, po Mateuszu wiatr ciepło wieje.

Mateusz bez d
żdżów potoku da win do przyszłego roku.

Maurycy (22 IX) i (20 III) bosk
ą mocą dzionek zrównał z nocą.

Jeśli Tomasz (22 IX) ma jasne lice, to przyprowadzi nawałnice.

Wrzeszczy wrzesień, że już jesień.

Rolnik deszczowej Tekli (23 IX) nie lubi, bo wszystkie zasiewy wygubi.


Gdy Tekla deszczowa, to i mysz w stogu si
ę chowa.

Od
św. Kleofasa (25 IX) jesienny chłód po polach hasa.

Gdy Kleofas minie, mysz si
ę chowa w oziminie.

Na
św. Wacława (28 IX) w polu pustki, w domu sława.

Ptaszki przed Micha
łem (29 IX) odleciały, będzie ostry grudzień cały.

Gdy w Micha
ła pogodny dzień cały, na piękne grzyby kosz za mały.

Gdy na Micha
ła grzybno, w październiku rybno.

Sia
ć po świętym Michale, to już trochę niedbale.

W dzie
ń św. Michała wiatr z północy i wschodu pokazuje na zimę wiele mrozu.

Od
św. Michała trąbka myśliwego do boru woła.

Micha
ł kapustę do beczki wpychał.

Gdy jesie
ń zamglona, zima zaśnieżona.

Zadeszczony wrzesień nieurodzaj i choroby niesie.

We wrze
śniu gdy tłuste ptaki, mróz w zimie nie lada jaki.

Gdy we wrześniu grzybów brak - niezawodny zimy znak.

Gdy we wrześniu krety kopią po nizinach, będzie wietrzna, ale lekka zima.

Im g
łębiej we wrześniu grzebią się robaki,
tym bardziej się zima da ludziom we znaki.

Gdy wrzesie
ń bez deszczów będzie, w zimie wiatrów pełno będzie.

Wrzesień jeszcze w słońcu chodzi, babie lato już się rodzi.
 
Jesień tego nie zrodzi, czego wiosna nie posiała.

7 komentarzy:

  1. Janku, na zdjęciu widać ursus, to na pewno, ale model? Czy nie jest to 330? Ten mały, dwucylindrowy traktorek? Wiesz, dawno temu ten traktor wydawał mi się przeciętnej wielkości, a model 380 był wielki. Teraz, gdy w pracy na co dzień widzę ośmiotonowego, dwustukonnego forda, tamte maszyny wydają się zabawkami.
    W ludowych porzekadłach było o grzybach. Znowu poczułem pragnienie pójścia na grzyby. Lubię łazić po lesie i zbierać grzyby, lubię suszyć je lub marynować, lubię też jeść je – a nie mam kiedy pojechać do lasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Tak, ten traktorek był mały, ale zwinny i trwały. To zdjęcie wykonałem w 2009 r.
      Poprzedni komentarz usunąłem, ponieważ popełniłem haniebna pomyłkę w dacie.
      A grzybów, niestety w naszej okolicy w tym roku brakuje.

      Usuń
    3. Słyszałem o braku grzybów. Przez ostatnie dwa tygodnie w Poznaniu, gdzie teraz jestem, nie padało, a grzyb wiadomo: lubi się napić :)

      Usuń
    4. No tak, grzyb nie świnia i pić musi. Człowiek również.

      Usuń
  2. Jak zwykle skarbnica przysłów. Wyświetleń dzieciom w poniedziałek, niech bogacą słownictwo! Pozwolisz Janku, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że pozwalam. Cieszę się bardzo.

      Usuń